8 maj 2015

Z pamiętnika PM-ki - Przygotowania i dekoracje slubne

Witam cieplutko,



stąd taki dziwny tytuł wpisu: "Z pamiętnika PM-ki - 16 dni do ślubu"? Pomyślałam, że dwa tygodnie przed ślubem jest takim wyjątkowym czasem, kiedy większość rzeczy jest już załatwionych i pozostało głównie dopilnować szczegółów oraz... przeżywać :) Tyle uczuć i przemyśleń kłębi się we mnie i chyba stąd ten cały wpis :)A czemu "Pamiętnik", ponieważ cały wpis ma bardzo osobisty charakter :)

Do naszego ślubu zostało 16 dni. Ten czas tak szybko leci!

Co robimy miesiąc/2 tygodnie przed ślubem?

- lista gości i noclegów - najczęściej miesiąc przed zbiera się potwierdzenia obecności gości i na tej podstawie tworzy się ostateczne liczba gości i liczba potrzebnych noclegów. U nas gości jest 65 osób plus dwóch fotografów i wodzirej z dj-em (czyli 4 osoby). Razem z nami - mamy 69 "talerzyków". Śmiesznie, że w perspektywie ślubu ludzie zmieniają się w "talerzyki" ;)

http://artma-zaproszenia.pl/produkt/plan-stolow/

- plan stołów zdecydowaliśmy już dawno, że będziemy mieli winietki. Pierwotnie nie miało być planu stołów, ale bardzo spodobał mi się wizualnie taki plan i chciałabym żeby oprócz funkcji praktycznej, spełniał też rolę ozdoby.

Piękny plan stołów znalazłam w ofercie firmy artMA, której siedziba jest w Lublinie, ale można zamawiać tez na stronie: http://artma-zaproszenia.pl/ lub na all. Taki plan stołów jest sam w sobie formą dekoracji weselnych i u nas będzie się znajdował przy samym wejściu do sali weselnej. Goście czekając na nas będą mogli poznać swoje miejsca i już bez problemu udać się do wybranego stołu.


- winietki - zastanawiałam się nad winietkami - czy wybrać:

a) winietki papierowe, które będą z kompletu do planu stołów i numerów stołów (zamówić razem);
czy
b) winietki w formie cytryn - już dawno wpadłam na pomysł aby zrobić z cytryn winietki.

Pomysł oryginalny i ładny, ale obawiałam się że zabraknie mi czasu aby dzień przed ślubem zrobić 70 cytryno-winietek, wiec ostatecznie wybrałam papierowe.


- kwiaty na stołach, bukiety i butonierki - wybór bukietu jest bardzo ważny dla Panny Młodej, bo bukiet jest praktycznie na większości zdjęć Panny Młodej, trzyma go także podczas mszy. Mój bukiet będzie w trzech kolorach: żółty, pomarańczowy i różowy. Żółty jest kolorem przewodnim na naszym weselu i to tez będzie kolor butonierki Pana Młodego i Świadka.





- garnitury - muszka czy krawat? - parę dni temu kupiliśmy garnitur Pana Młodego. wybór tka naprawdę nie był tak trudny jak wybór sukni ślubnej. Od początku wiedzieliśmy, że będzie to garnitur (nie frak, smoking czy cokolwiek innego), kolor ciemny granat. Problem natomiast pojawił się gdy wybieraliśmy między muszką a krawatem.

A wy co wolicie? Mucha czy krawat?



- oczekiwanie i przezywanie - ostatnie tygodnie przed ślubem to mix emocji od radości, oczekiwania - po stres i lęki (czy będzie pogoda? jak będzie? czy goscie będą się bawić? czy nie pomylę się w przysiędze?)

Pozdrawiam,





17 komentarzy:

  1. Ja sobie już nie wyobrażam tego stresu przed ślubem ;)

    U nas na weselu nie było winietek. bo uznaliśmy, że goście będą lepiej wiedzieli jak chcą siedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas od początku wiedzieliśmy, że chcemy winietki. Nie mam dobrych doswiadczen z brakiem winietek na weselach.

      Usuń
    2. U nas nikt nie narzekał. Wydaje mi się, że to troszkę ogranicza gościa :)

      Usuń
    3. To już kwestia indywidualna :) Mi się wydaje, że to własnie ułatwia sprawe i przyspiesza cały proces "usadzania".
      Ale to zależy od indywidualnego podejscia, gości itp.

      Usuń
  2. U mnie był wielki stres przez który ciągle coś jadłam i jadłam a efektem tego było przytycie :/ dobrze że w sukienkę się zmieściłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dobrze Cię rozumiem :) U mnie jest w drugą stronę i ostatnio 3 kg mi ubyło. Boje się, ze będzie mi sukienka na dekoldzie wisieć :/

      ps. masz śliczny avatar :) Fajne słoneczko

      Usuń
  3. To już nie długo :) stres jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 tygodnie:) jest, jest :) ale daje radę!

      Usuń
  4. Nie stresuj się, będzie dobrze. A nawet jeśli ktoś się pomyli, to można obrócić to w żart ;) Wszystko masz już dopracowane, przemyślane. I pamiętaj, że ślub to dopiero początek wspólnej, nowej drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wsparcie :))

      Usuń
    2. Za talerzyk wodzireja czy dja placi się?
      Nie bylam jeszcze na weselu z wodzirejem. . W kwietniu bylam na weselu...w kosciele ksiadz powiedział: prosze nie sypac ryzem przed kociolem- to pokarm oraz prosze nie dawac wodki zulom...na weselu byly winietki... byl pewien problem ze znalezieniem siebie na winietce...nie bylo tablicy z podzialem. No i. Dziwilo mnie ze fotograf i kamerzysta na slubie skupili sie tylko na parze mlodej, moim zdaniem powinni sie jakos ruszyc, sfilmowac rodzinę....tak mi sie wydaje...ja tak bym chciala... fotograf byl bardziej zainteresowany chorem w kosciele, ktoremu robil zdjecia niz rodziną...ktorej wogle nie robil foto

      Usuń
    3. Trochę nieładnie by było nie dac im jedzenia, w końcu na takim weselu pracują przez ponad 8 a nawet 12 godzin. Nie spotkałam się, żeby np. na weselu fotograf miał swoje kanapki ;)

      Usuń
  5. Zdecydowanie mucha! :D A Wy na co się zdecydowaliście? Mój (już teraz mąż) nie wyobraża sobie chodzić w krawacie :P a to dlatego, że do garnituru (również ciemny granat) ma idealne szelki i słabo to wygląda z krawatem :D
    I to już tuż tuż :) nic tylko wyczekiwać! :D
    P.S. Tylko już nie chudnij hihih :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe jakbym słyszała swoja rodzinę :P
      Czasami sie zastanawiam czy mi sie może gdzieś widzimy np. na ulicy a ja nawet nie wiem, że Ty to Ty!
      W końcu wybrlaiśmy muchę i ciemno granatowy garnitur.

      Usuń
    2. Ehhh myślę, że niestety nie.. Bo z tego, co kojarzę jesteś z Lublina? Zamościa? A ja z okolic Poznania. Jednak śmiesznie by było w innym przypadku :D
      Super, że postawiliście na muchę!!!

      Usuń
  6. Eowino, najbardziej w Twoim wpisie zdziwiło mnie, że stresujesz się czy będzie pogoda, czy goście się będą bawili, czy nie pomylisz się w przysiędze etc., a myślę, że najważniejszym czym powinna się stresować panna młoda jest to, czy za 5, 10, 20, 50 lat nadal będziecie się kochali, szanowali, będziecie wobec siebie uczciwi i ze sobą szczęśliwi. Czyżby czasy się aż tak zmieniły, że teraz ważniejsza jest "oprawa" ślubu niż samo przeżycie i dalsza wspólna droga? Zaskakujące i smutne.

    Pozdrawiam
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, czy uważasz że blog to miejsce aby pisać o swoich uczuciach do męża, planach i nadziejach? mój blog ma charakter osobisty ale lekki i przyjemny, jest wiele tematów których nie poruszam.
      Twój komentarz świadczy o braku dojrzałości, co też jest zaskakujące i smutne, bo sam ton wypowiedzi sugerowałby dojrzałość wieku.
      pozdrawiam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...