15 gru 2017

Makijaż świateczny

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta...



Dziś, dla odmiany, przychodzę do Was z wpisem makijażowym, a dokładnie propozycją makijażu na święta, Wigilię, czy nawet Sylwestra.  Dla mnie makijaż w okresie świątecznym musi po pierwsze błyszczeć, po drugie głównie skupiać się na oczach (szminkę i tak zjem przy pierwszym daniu) i po trzecie mieć w sobie coś z kolorystyki zimy.




Do makijażu użyłam paletek Sleek, które mają naprawdę mocną pigmentację i  piękny połysk! Na twarzy mam podkład Pierre Rene, korektor Maybelline, Affinitone i puder transparenty Essence.
Przyznaje się, ze od jakiegoś czasu nie robię nic kompletnie z moimi brwiami i stad ich niestety nierówny kształt :(  Jedyne co zrobiłam to podkreśliłam ich kolor kredką do brwi Maybellin.



Niedługo szykuję wpis na temat odchudzania i powrotu do formy. 
Czy ktoś zainteresowany będzie informacja o diecie i o tym co ćwiczę na siłowni?

Macie już zaplanowaną stylizacje świąteczną? U mnie w tym roku sukienka w szkocką kratkę :D



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,






10 gru 2017

Opieka medyczna okiem matki - kolki, terror szczepionkowy, antybiotyki

Witam cieplutko,




O opiece medycznej i polskiej służbie zdrowia można pisać wiele. Dziś przychodzę do Was z kilkoma przemyśleniami, jak zmieniło się moje postrzeganie opieki medycznej kiedy zostałam mamą.

Kolki i problemy brzuszkowe

Pierwsze zderzenie ze służbą zdrowia mieliśmy, gdy Mały zaczął mieć problemy z brzuszkiem i wybraliśmy się do lekarza po pomoc. Jest to dość zadziwiające dla osób bezdzietnych, że aż tyle dzieci ma podobne problemy i nie ma tak naprawdę na to skutecznego środka. Lekarze traktują to jako standard.
Zmęczeni, zdesperowani rodzice przychodzą z nadzieją w oczach do lekarza, opowiadają, że dziecko płacze kilka godzin, a lekarz na to "To normalne!".
Z lekarstw na kolkę podaje się: krople na trawienie laktozy, espumisan (lub odpowiedniki) i ewentualnie syrop na regulację pracy układu pokarmowego. A prawda jest taka, ze jedyne lekarstwo to czas... Trzeba przeczekać :/ Z leków mogę tylko polecić Bobotic forte.



Terror szczepionkowy

Czyta się o nim, słyszy się o nim, a jak przyszło co do czego to się z nim nie spotkałam. Może ktoś z Was ma inne doświadczenie ale w naszym przypadku sprawa była prosta. Szczepimy na NFZ. Nikt nas specjalnie nie namawiał i nie przekonywał na płatne szczepienia. Możliwe, ze gdybyśmy w ogóle nie chcieli szczepić to sprawa byłaby dużo trudniejsza.


Antybiotyki

Pewnie nie raz słyszeliście, że jak tylko pójdzie się z dzieckiem do lekarza to od razu dają antybiotyk. Jeśli chodzi o nasze doświadczenie, to sytuacja się poprawiła. Lekarze z jakimi my się spotkaliśmy po pierwsze nie chcieli nam od razu wcisnąć antybiotyk, a po drugie, proponując różne leki podawali jakie są tańsze zamienniki. Bardzo mnie to cieszy i mam nadzieje, ze Remuś jeszcze długo nie będzie brał antybiotyku.



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,



26 lis 2017

Jak nauczyć dziecko zasypiać samodzielnie?

Witam cieplutko,



Sen niemowlątka często zajmuję uwagę młodych rodziców i bywa często omawianym tematem :) Jak zostałam mamą często słyszałam pytanie "Śpicie trochę w nocy?", "Daje Wam spać?". Poza pytaniem ile razy w nocy Mały wstaje na karmienie, często pytani jesteśmy jak usypiamy synka. Odpowiedź brzmi - zasypia sam :)


Jak sprawić aby niemowlak zaczął sam zasypiać w łóżeczku? Trzeba zacząć od tego, że niemowlę nie rozróżnia dnia od nocy i samo włożenie go w łóżeczko nie sprawi, że dziecko będzie wiedziało, że to pora na sen i że to miejsce jest miejscem do spania.

Nasz Remuś zaczął zasypiać sam w łóżeczku kiedy skończył miesiąc. Wtedy zaczęłam go karmić mlekiem z piersi przez butelkę i przestał zasypiać podczas karmienia. Na początku nosiliśmy go na rękach ale pewnego dnia uznałam, że tak dalej nie można i spróbowałam to zmienić. Udało się! Od dwóch miesięcy Remus zasypia sam w łóżeczku. W dzień niestety nie zawsze się to udaje i zasypia nam dopiero na spacerze, ale wieczorem zasypia tylko w ten sposób.

Jeśli chcecie się dowiedzieć co u nas się sprawdziło, poniżej kilka kroków, które nas zaprowadziło do tego celu. Nie mogę obiecać, że sprawdzi się u każdego dziecka ale zawsze można spróbować :)

- rytuały w ciągu dnia i wieczorem - o tym, że warto trzymać się stałego rytuału wieczornego można przeczytać w wielu miejscach, natomiast rzadko pisze się że w ciągu dnia są potrzebne stałe punkty, rytuały, które pokazuje dziecku co

- nie według zegarka a według dziecka - tutaj nie każdy by się ze mną zgodził, ale według mnie nie można trzymać się stricte zegarka. Dziecko nie kładziemy zawsze o tej samej porze ale wtedy kiedy zacznie nam ziewać. Nie kładziemy Maluszka "na siłę", tylko obserwujemy go i sam pokazuje nam, że pora na sen. Nasz syn robi to poprzez ziewanie, zasłanianie buzi czy oczu zabawką, kocem czy nawet moją koszulką.

- łóżeczko to nie kojec - bardzo ważne jest to aby Malucha wkładać do łóżeczka, tylko wtedy gdy ma spać. Nigdy nie odkładać jako miejsce do zabawy. Chodzi o to aby dziecko wiedziało, ze łóżeczko, jego pościel oznacza łóżko.

- konsekwencja rodziców - najtrudniejszy punkt programu... nie chodzi oczywiście o to aby dziecko wypłakiwało się w łóżeczku. Gdy dziecko marudzi i nie może zasnąć podchodzę, daje smoczek i odchodzę aby mnie Mały nie widział. Mam zasadę, gdy Mały zasypia nie wyjmuje go z łóżeczka, a jak marudzi to głaskam, daje smoczka, śpiewam kołysankę. Jeśli jest położony wtedy gdy jest zmęczony to zasypia.



Wszystkie powyższe zasady Nam pomogło w tym, aby Remuś zaczął wieczorem sam zasypiać. Nie oznacza to, że u każdego dziecka da ten sam efekt. Każda zmiana potrzebuje też czasu. Nie można założyć że dziecko zawsze usypiane na rękach nagle z dnia na dzień zacznie spać samo, do wszystkiego trzeba czasu.

Jeśli chodzi o Remusia to jest maluszek, który ma duży problem z zasypianiem i często w dzień nie może zasnąć, dużo płacze i marudzi (często ze względu na problemy z brzuszkiem). Więc na pewno nie można powiedzieć, że trafiło nam się dziecko, które samo w sobie by zasypiało samodzielnie wieczorem. Udało nam się dzięki temu, że codziennie nam tym pracujemy i konsekwentnie go tego uczymy.

A jak Wasze dzieci zasypiają?



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,




21 lis 2017

Co macierzyństwo we mnie zmieniło?

Witam cieplutko,



Bardzo często słyszy się, że "pojawienie się dziecka wszystko zmienia w życiu"  i jest to w moim przypadku prawdziwe stwierdzenie.


Sen

Przed zajściem w ciąże lubiłam długo spać, średnio po 8-10 godzin spałam. Najbardziej lubiłam zasypiać ok 22-23 i spać do 8-9. W dniach kiedy biegałam, spałam do 5-6 rano od 22. W dni kiedy spałam mniej niż 8 godzin czułam się bardzo zmęczona i niewyspana. natomiast kiedy w ciąży i po porodzie zaczęłam budzić się w nocy i spać góra 3 godziny ciągiem moje zapotrzebowanie się zmieniło!
Teraz kiedy Mały budzi się raz na jedzenie i raz na smoczka czy przytulenie - zmieniło się moje zapotrzebowanie na sen. Teraz zasypiam też ok 22, śpię do 6-7 rano z co najmniej dwoma przerwami i czuję się wyspana ;)
Dopiero gdy tych pobudek jest trzy czy cztery to dopiero czuje, ze brakuje mi snu.



Makijaż i sposób ubierania

Przed ciążą często ubierałam się na czarno i nosiłam mocniejszy makijaż. Obecnie najlepiej czuję się w jasnych ubraniach. Już od czasu ciąży wybieram tylko jasne bluzki i najlepiej czuje się w jasnych górach. Sama nie wiem skąd się to wzięło ale wydaje mi się, ze ta zmiana mi służy :)
Jeśli chodzi o makijaż to dalej wykonuję go codziennie, nawet w domu. Ale zdecydowanie lepiej się czuję w delikatnym makijażu oczu. często maluję tylko rzęsy, bez użycia cieni.


Bardzo polecam filmik nudziary KLIK Kasia porusza temat makijażu młodej mamy, a przy okazji ogólnie opowiada o wczesnym amcierzynstwie i trudach zwiazanych z tym okresem. Bardzo podoba mi się jej podejscie :)


Priorytety i czas wolny

To akurat nikogo nie zdziwi, ze teraz Remek jest dla mnie najważniejszy i swój czas przede wszystkim poświęcam na niego. Ma tylko 3 miesiące i bardzo potrzebuje mamy :)
Bardzo zmieniła się też moja świadomość tego, co jest dla mnie ważne i co chciałabym aby mnie spotkało w przyszłości.


Co zmieniło w Was macierzyństwo?





***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,



24 paź 2017

Macierzyństwo - oczekiwania a rzeczywistość

Witam cieplutko,



Dziewięć miesięcy czekamy z utęsknieniem na dzień, gdy zobaczymy swoje dziecko. Pierwsze spojrzenie, fala miłości i ogrom szczęścia. A co dzieje się dalej? Przychodzi codzienne życie, nieprzespane noce, płacz i dużo nowych wrażeń. Dziś przychodzę do Was z wpisem o zderzeniu oczekiwań co do macierzyństwa z okresu ciąży z tego, co przyniosła rzeczywistość po porodzie.

Oczekiwania związane z ciążą

Jak jeszcze nie byłam w ciąży myślałam, że jak będę w stanie błogosławionym - to będę dalej aktywna, będę dalej ćwiczyć (o tyle,o ile można ćwiczyć w ciąży). Wyobrażałam sobie, że z okrągłym brzuszkiem będę robiła kilku kilometrowe spacerki :)
Rzeczywistość oczywiście okazała się inna! Już na początku ciąży okazało się, że muszę leżeć, bo groziło mi poronienie. Kolejne miesiące ciąży również mnie nie rozpieszczały i z aktywnej osoby zamieniłam się w "kanapowca".


"Moje dziecko płacze"

Ostatnio moja znajoma urodziła dziecko. Rozmawiałam z nią tydzień po porodzie i usłyszałam zdanie - "Wiadomo, że dzieci płaczą. Ale nigdy nie myślałam, że bez powodu".
Dla mnie pierwszą trudnością jaką napotkałam po tym jak zostałam mamą - był płacz mojego synka. On płakał, a ja nie miałam pojęcia dlaczego. Głowa pełna była myśli: Czy On jest głodny? Boli go coś? zrobiłam coś nie tak? Czy jestem złą mamą?...

W przypadku Remka okazało się, ze ma problemy z brzuszkiem (niedojrzały układ trawienny) i często jego płacz czy marudzenie wynikało z bólu brzucha.

Moje dziecko nie śpi

Kiedyś żyłam w przekonaniu, że niemowlęta czy noworodki głównie śpią z krótkimi przerwami na jedzenie czy zmianę pieluszki. Spotkało mnie spore zaskoczenie, gdy okazało się, że mój dwutygodniowy synek potrafi nie spać przez 3-4 godziny a potem zrobić sobie 15 minutową drzemkę.
Ale po co spać skoro świat jest taki ciekawy? ;)



Co Was zaskoczyło w byciu mamą? 



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,


10 paź 2017

Jak zmieniło się moje ciało po ciąży

Witam cieplutko,




Dziś mój synek kończy 7 tygodni. Ale ten czas leci! Wydaje mi się jakby wczoraj urodziła a tu już niedługo będzie dwa miesiące!


Waga sprzed i po ciąży

Jednym z najczęściej zadawanych pytań w ciąży, poza "Chłopiec czy dziewczynka?", jest pytanie "Ile przytyłaś?". Osobiście uważam, że nie jest to jakiś wstydliwy temat i mogę szczerze odpowiedzieć na to pytanie.
Przytyłam 13 kg w ciągu 9 miesięcy. Od razu po powrocie ze szpitala schudłam 6 kg, a w ciągu pierwszego miesiąca schudłam kolejne 4 kg, czyli łącznie 10 kg. Na dzień dzisiejszy został mi tylko 1 kg do wagi sprzed ciąży, czyli schudłam 12 kg w ciągu 7 tygodni od porodu.

Co robiłam aby schudnąć po porodzie?

Najchętniej to bym napisała, że nic i samo mi zleciało. Prawda jest taka, że robiłam trochę w tym kierunku, ale nie tyle ile bym mogła.
Po pierwsze, karmiłam tylko piersią przez pierwszy miesiąc (po tym czasie zaczęłam odciągać pokarm laktatorem i dokarmiać mm).
Po drugie, nie jadłam słodyczy i typowo tuczących rzeczy (chipsy i inne przekąski).
Po trzecie, przez pierwszy miesiąc uważałam na to co jem, unikałam surowych warzyw i owoców, jadłam dużo gotowanych warzyw. Obecnie pozwalam sobie na kruche ciasteczka i powoli wprowadzam surowe rzeczy.
Po czwarte, spacery! Polecam spacery, jako sposób na powrót formy sprzed ciąży. Nie dość, że służy to dziecku, to jeszcze naszym ciałom. Spacerujemy minimum przez godzinę, maksymalnie przez dwie godziny.




Jak wygląda skóra i brzuch po porodzie?

Niestety pomimo tego, że kilogramy łatwo mi schodzą, to moje ciało zdecydowanie wygląda inaczej. Dopiero zakończył mi się okres połogu, więc to normalne, że moje ciało, brzuch wyglądają inaczej. Macica potrzebuje czasu aby w pełni się obkurczyć. A co dokładnie wygląda inaczej?
Brzuch - jak stoję prosto to wygląda ok, ale niestety jak usiądę widać trochę nadmiaru otłuszczonej skóry, nie widać też mięśni brzucha, które były wcześniej bardziej widoczne.
Pośladki i uda - przed ciążą byłam osobą aktywną, chodziłam na siłownie i biegałam, dzięki czemu miałam umięśnione nogi i uniesione pośladki. Przez 9 miesięcy ze względu na zagrożoną ciążę musiałam głównie leżeć. Efektem jest to, że straciłam dawną formę i moje ciało nie jest wysportowane.

Jak zmieniło się Wasze ciała po ciąży? Jak się z tym czujecie?



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,


27 wrz 2017

Problemy z raną po cc

Witam cieplutko,


Dziś przychodzę do Was z historią moich problemów z gojeniem się rany po cesarskim cięciu. Rozumiem, że temat może dotyczyć niewiele osób, ale może akurat ktoś skorzysta z moich doświadczeń ;)

Zaraz po cieciu cesarskim

Może zaskoczę kogoś, ale mnie rana po cesarce prawie wcale nie bolała :) W pierwszych dwóch dobach po operacji miałam podawane leki przeciwbólowe (ketanol i paracetamol), a od trzeciej doby nie były już potrzebne.
Niestety pomimo tego, że ból mi nie dokuczał rana nie goiła się ładnie i z jednej strony zrobiło mi się zgrubienie wypełnione płynem. Wychodząc ze szpitala dostałam zalecenie aby ranę przemywać Octeniseptem i naświetlać lampą Sollux. Po ok dwóch tygodniach rana zaczęła mi bardzo "podciekać".


Gronkowiec złocisty

Kiedy rana zaczęła mi "podciekać" pojechałam do szpitala, gdzie była wykonana cesarka. Tam lekarz obejrzał ranę i stwierdził, że wszystko jest w porządku, że tak się czasem zdarza i mam dalej naświetlać lampą. Po kolejnym tygodniu, kiedy rana dalej nie chciała się goić, zdecydowałam się na konsultacje (prywatnie) u chirurga. Lekarz pobrał mi wymaz z rany i zalecił zgłosić się, jak będzie wynik.

Okazało się, że rana jest zainfekowana...gronkowcem! W pierwszej chwili wpadłam w panikę! Czy dziecko nie jest zarażone? Czy mogę karmić piersią?
Znów trafiłam do chirurga i na szczęście lekarz mnie uspokoił. Jest to szczep gronkowca, który żyje na skórze i jest bardzo często spotykany. Akurat jak byłam u chirurga to moja rana zaczęła się goić więc lekarz uznał, że nie jest potrzebny antybiotyk.

Jak jest teraz?

Obecnie rana wygląda całkiem dobrze, nie mam już wycieków. Pozostało mi niestety lekkie zgrubienie po jednej stronie blizny. Podobno ma się to z czasem wchłonąć. Blizna mnie nie boli, nie czuję jej kompletnie, jest bardzo nisko i zakrywa ja bielizna. Niestety nad raną zrobił mi się wałeczek tłuszczu, który nie wygląda za ładnie, ale mam nadzieje, że kiedy schudnę to zniknie też wałeczek ;)


A jakie Wy macie doświadczenie w gojeniu się rany po cesarce?


***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...