04.05.2016

Ćwiczysz a nie wyglądasz jak Chodakowska!

Witam cieplutko,



Kontynuując temat oczekiwań innych ludzi wobec nas, przychodzę z tematem związanym z oczekiwaniem wobec ciała innych, ich wyglądu i tzw. "body shaming" (tłum. piętnowanie ciała). Wcześniej pisałam o oczekiwaniach (stereotypach) wobec młodych mężatek, np. że powinny po ślubie od razu mieć dziecko, zaraz po urodzeniu rezygnować z pracy, innych planów i najlepiej zaraz planować drugie itp. Tym razem chciałam poruszyć temat wizji naszego ciała i tego, co inni oczekują, gdy np. mówimy o tym, że ćwiczymy.

Skoro ćwiczysz - to wyglądaj!

Spotkałam się ostatnio na blogu pewnej blogerki z komentarzami, że ma za mało "fitnesowy brzuch". Dziewczyna nie jest "fitness guru", jej blog jest lifestylowy i między innymi tylko wspomina o diecie i ćwiczeniach. Zauważyłam, że skoro ktoś wspomni o tym, że ćwiczy od razu jest oczekiwanie, że musi mieć ekstra mięśnie, nie może mieć boczków czy nawet maleńkiej oponki. Od razu gdy ktoś mówi o tym, że ćwiczy pojawia się obraz takiej Chodakowskiej z napiętymi mieśniami ;)

Mam wrażenie, że przez ten cały bum medialny promujący ćwiczenia i fitness, pojawiło się negatywne zjawisko porównywania zwykłych kobiet do ikon sportu. Wiecie chyba co mam na myśli?

Wystarczy, że ktoś wspomni, że ćwiczy - i już pojawia sie się pytania: ile schudłaś? Ile masz procent tłuszczu? Jakie masz efekty?




Nie wyglądasz jak Chodakowska!

Przez to, że w "internetach" czy mediach pojawią się tylko smukłe umięśnione ciała, można dojść do wniosku, że uzyskanie takich efektów jest  takie łatwe :) Ale normalne życie tak nie wygląda! Normalna kobieta/dziewczyna nie ma 24 godziny na dobę, żeby siedzieć na siłowni, nie ma sztabu dietetyków układających dietę :) Normalni ludzie mają pracę, rodzinę i różne zainteresowania i nie każdy chce mieć sześciopak na brzuchu. Oczywiscie nie chce umniejszać zasług osób, które taki wygląd osiągnęły i nie twierdzę, że w każdym przypadku potrzebny jest sztab dietatyków. Chodzi mi raczej o to, że samo ćwiczenie w domu czy zbilansowane, domowe odżywianie zawgarantuje muskulaturę i tzw. "fitnessowy look".

Ćwiczę bo lubię

Osobiście bardzo lubię aktywność fizyczną, ostatnio wróciłam do regularnego biegania. Ale mam okresy, że nie ćwiczę w ogóle, czasem chudnę i czasem tyje. Mam niedoczynność tarczycy i przy tym regulowanie swojej wagi jest bardzo trudne. Pomimo bycia aktywną mam boczki, odstający lekko brzuszek i dla kogoś może nie wyglądam na osobę aktywną. Ale czy to odrazu oznacza, że nią nie jestem?

Mam wrażenie, że dużo ludzi tworzy sztuczny, wyidealizowany obraz siebie w sieci. Pokazuje tylko zdjęcia z wciągniętym brzuchem i napiętymi mięśniami, same zdrowe posiłki itp. A w rzeczywistości ani sylwetki, ani wszystkie posiłki są takie super fit :) Znani youtuberzy czy bloggerzy robią tak bo boją się krytyki i właśnie takich słów: "nie jesteś taka idealna", "nie wyglądasz tak...", "wcale nie widać po tobie"...

Dla mnie za dużo w mediach i w "internetach" jest sztucznych, napompowanych ludzi, a za mało zwykłych kobiet, z brzuszkiem i boczkami, które czasem ćwiczą a czasem nie :) Niestety standardy widziane w siecie nie można rpzekładać na życie realne i na realnych ludzi.




A czy Wy spotkałyście sie z taką presją jak powinnyście wyglądać?
Z opinią, że skoro chodzisz na siłownie czy ćwiczysz to powinnaś jakoś tam wyglądać?
A co Wy sądzicie o tym bumie na umięśnioną sylwetkę?


***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy o WEGANIŹMIE - KLIK

Pozdawiam,




02.05.2016

MOJE INSTAGRAMY cz. 7

Witam cieplutko,



Aby być ze mną na bieżąco zapraszam - KLIK Instagram. 

Bardzo podobała mi się ostatnia dyskusja pod wpisem o dzieciach i stereotypach młodych mężatek. Bardzo chciałabym więcej takich tematów poruszać. Jak Wam się podobał wpis? Może macie propozycje o czym możemy znów wspólnie podyskutować? :)

A przechodząc do Instagrama...Standardowo moje instagramy podzieliłam na kategorie :)


Czym byłby instagram bez selfie? ;P

Moja ulubiona fryzurka ostatnimi czasy :)

 w podróży




Ulubiona aktegoria - jedzenie!

 Odkryłam dlaczego nie lubiłam zwykłego sushi...bo miało rybę ;P
Wegańska wersja jest super!


 Dzieło od mojego męża :))





Własnej roboty mleko daktylowo-owsiane, gołąbki z kaszą i warzywami oraz ostatnie odkrycie z Biedronki!

 Własnej roboty chleb. Najłatwiejszy na świecie!
A tu moja prywata


 W wkeitniu minęło nam 4 lata naszego związku, a w maju czeka nas pierwsza rocznica ślubu :))


 W wkeitniu byłam w odwiedzinach w warszawie u rpzyjaciółki i poznałam jej paru miesiączną córeczkę :)

 Mój przystojny mąż!

 A tu mój plan na weekend majowy... leżing, filming i relaxing :)


zimnooo... Zdjęcie sprzed 3 tygodni.

***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy o WEGANIŹMIE - KLIK

Pozdawiam,




26.04.2016

Rok po ślubie i bez dziecka! Stereotypy o świeżo upieczonych mężatkach

Witam cieplutko,



Dziś przychodzę do Was z moimi przemyśleniami dotyczącymi ślubu i macierzyństwa oraz stereotypowym myśleniu o świeżo upieczonych mężatkach. Czy zaraz po ślubie powinno się mieć dzieci Czy wypada pytać "młode pary" czy już się starają

Prawie rok temu, w maju wzięłam ślub i jako szczęśliwa mężatka często spotykam się z pytaniami o dzieci: kiedy dziecko? czy już się staramy? a może już jestem w ciąży?
Mam wrażenie, że pomimo tego, że czasy się zmieniły i ludzie myślą już bardziej nowocześniej, to dalej pokutują pewne stereotypy w naszym społeczeństwie.


Po ślubie przestała się starać!

Pierwszym stereotypem z jakim się spotkałam to przekonanie, że kobieta przestaje o siebie dbać po ślubie. Zastanawiam się skąd taki dziwny pogląd?!

Doszłam do wniosku, że wynika to z tego, że wiele kobiet przed ślubem bardzo chce schudnąć, zadbać o siebie, a po ślubie nie ma już motywacji ciągnąć "drakońskich diet" czy intensywnych ćwiczeń. Ale nie wynika to z tego, ze przestały o siebie dbać! Absolutnie! Chodzi o to, że nie ma już takiej presji czasu i można normalnie, w sposób dla siebie zwyczajny dbać o swoje zdrowie i sylwetkę.

Po podróży ślubnej sama przywiozłam dodatkowe dwa kilo, ale to nie znaczy że się roztyłam. W sierpniu (po ślubie) zaczęłam biegać i zmieniłam dietę (na dietę roślinną), czuje się zdrowsza i szczuplejsza niż przed ślubem!

Innym czynnikiem, że kobiety "zmieniają się po ślubie" wynika z tego, że niektóre starają się o dziecko i po prostu tyją podczas ciąży. I to też nie wynika z zaniedbywania się, tylko z naturalnego "tycia ciążowego" ;)




Kiedy dziecko? Oj latka Ci lecą, a zegar biologiczny tyka!


A nawiązując do wspomnianego "tycia ciążowego" - to spotkałam się z kolejnym przekonaniem, że każda para zaraz po ślubie musi mieć dziecko. Uważam, że decyzja o dziecku jest na tyle poważna, że samo wzięcie ślubu nie załatwia wszystkiego, wchodzą też w grę aspekty materialne i mieszkaniowe. Nie twierdzę, że trzeba mieć własne mieszkanie i mega pensje żeby mieć dziecko, ale uważam, że to indywidualna sprawa i nie można wtrącać się w decyzje innych.
Bardzo nie lubię też natarczywych pytań typu: jesteś w ciąży? już się staracie? kiedy dziecko?
Po pierwsze, są pary, które pomimo starań nie mogą zajść w ciąże i takie pytania są tylko krzywdzące. Po drugie, nie każdy ma ochotę tłumaczyć się ze swojego pożycia i decyzji życiowych.


Jeśli chodzi o moje plany macierzyńskie to nie będę ich opisywać na blogu ;) Jeśli zostanę szczęśliwie oczekującą mamą pewnie o tym napiszę, ale póki co pozostawię ten temat dla najbliższych ;)


Czy Wy się spotkałyście z takimi pytaniami?
Czy słysząłyscie o innych stereotypach o młodych mężatkach?


***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy o WEGANIŹMIE - KLIK

Pozdawiam,


19.04.2016

Czy warto jeść orzechy brazylyjskie?

Witam cieplutko,


Ostatnio coraz częściej słyszę i czytam, że warto jeść jednego orzecha brazylijskiego dziennie - dla zdrowego serca, tarczycy i układu krążenia. Czy Wy próbowałyście tych orzechów

Zacznijmy od tego, że orzechy brazylijskie to nasiona drzewa zwanego orzesznicą wyniosłą (Bertholletia excelsa). Wyglądają dość charakterystycznie, większe od innych orzechów, jasne pokryte brązową "skórka". W smaku, jak dla mnie, dość średni i lekko gorzkawy.



Selen

Orzechy brazylijskie to najlepsze źródło selenu. wystarczy jeden orzech dziennie aby pokryć dziennie zapotrzebowanie na ten pierwiastek. Selen zwalcza wolne rodniki i wzmacnia system odpornościowy. Wspomaga pracę tarczycy, chroni przed nowotworami, zapobiega tworzeniu się zatorów żylnych i wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia.

Polecam też artykuł - selen a tarczyca KLIK


Nienasycone kwasy tłuszczowe i omega 6

Orzechy są wysoko kaloryczne, ponieważ zawierają dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych, które obniżają poziom złego cholesterolu (LDL), a przy tym podnoszą poziom dobrego cholesterolu (HDL). Dieta bogata w te tłuszcze pozwala zachować zdrowie układu krwionośnego i zapobiegać groźnym chorobom, takim jak miażdżyca, udar czy zawał serca.


Białko i odmłodzenie

Orzechy brazylijskie są także źródłem białka roślinnego, które jest pełnowartościowe.Oznacza, że zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy, potrzebne do prawidłowego wzrostu, rozwoju i regeneracji tkanek.
Dodatkowo dzięki aminokwasom można zapobiec skutkom przedwczesnego starzenia się.

Podsumowując, dzięki orzechom można mieć piękną skórę, zdrowe serce, układ krążenia, a nawet wspomaga płodność :)



Kupiłam jakiś czas temu orzechy i codziennie w ramach suplementacji jem 1 orzecha dziennie. trudno mi jeszcze ocenić efekty ;)

***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy o WEGANIŹMIE - KLIK

Pozdawiam,

17.04.2016

Tangel Teezer podróbka czy oryginał i zapuszczenie "naturalek"

Witam cieplutko,



Czy używałyście lub macie szczotkę Tangel Teezer? Jestem posiadaczką tej szczotki już od ponad roku i dziś przychodzę do Was z porównaniem oryginalnej szczotki z podróbką :) Jeśli jesteście ciekawi czym się różnią i czy warto zapłacić więcej za szczotkę zapraszam dalej.



Spójrzmy najpierw na obie szczotki, wyglądam niewiele się różnią. Szczotka ma wygodny kształt i dobrze leży w ręku. Różnica zaczyna być coraz bardziej widoczna przy bliższym obejrzeniu obu szczotek. Oryginał jest zrobiony z lepszego rodzaju plastiku, nie tak łatwo ulega zarysowaniom. Różnica jest widoczna też w kolcach. Oryginał ma lekko cieńsze kolce, są delikatniejsze, miększe i bardziej elastyczne. W podróbce bardzo szybko zaczęły mi się wyłamywać kolce :(

Podróbka była dostępna jakiś czas temu w biedronce, można ją też było kupić przez internet nawet za ok 5 zł! Oryginał kiedyś był dużo droższy ale teraz można ją kupić już za ok 25 zł! KLIK



Czy warto kupować oryginał? 
Jeśli cena szczotki byłaby większa to pewnie radziłabym najpierw przetestować podróbkę a potem kupować oryginał. Ale przy takiej cenie warto od razu zacząć od czegoś lepszego.



Ps. Postępy mojego zapuszczania naturalek ;)

***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy o WEGANIŹMIE - KLIK

Pozdawiam,


11.04.2016

Pielęgnacja włosów wiosną

Witam cieplutko,


Bardzo dawno nie miałam wpisu o pielęgnacji włosów. Przyszłą więc pora na małe podsumowanie.

Farbowanie
Tak jak już wspominałam na moim blogu - włosów nie farbuję. Nie jestem pewna czy zapuszczę naturalny kolor i już nie wrócę do farbowania, ale póki co nie farbuję i "szary placek" rośnie sobie swobodnie ;)

Szampony
Niestety ostatnio na wysokości grzywki pojawił mi się łupież. Podejrzewam, że winowajcą jest suchy szampon. W związku z tym, że póki co nie farbuję i nie martwię się, że mocniejszy szampon spłucze mi kolor - używam szamponów przeciwłupieżowych (Ziaja).

Maski
Przy każdym myciu włosów używam maski do włosów, na jakieś 10-15 minut nakładam maskę na wysokości uszu w dół, a następnie spłukuje lenią wodą.

Wysoka temperatura
Nie używam prostownicy, lokówki, ale ostatnio zaczęłam regularnie używać suszaki.


Olejowanie
Raz - dwa razy na tydzień olejuje włosy. Robie to półgodziny przed myciem i olej nakładam na wysokości uszu.

Czesanie
Od dawna stosuję szczotkę Tangel Teezer. Ostatnio podróbkę z Biedronki zastąpiłam Oryginalną szczotką KLIK.

Niedługo zrobię wpis z porównaniem podróbki i oryginału ;)

Na zdjęciu włosy wysuszone na szczotce
***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy o WEGANIŹMIE - KLIK

Pozdawiam,


07.04.2016

Makijaż francuski z różowymi ustami

Witam cieplutko,


Przychodzę do Was z wpisem makijażowym ;) Na kursie wizażu taki makijaż określało się mianem makijażu francuskiego.
Makijaż francuski charakteryzuje się tym, że na oku mamy jasny cielisty lub biały cień, czarną kreskę oraz (ewentualnie) lekko ściemniony zewnętrzny kącik, na ustach obowiązkowo powinna być czerwień. W moim przypadku mamy lekką zmianę czyli różowe usta.




Makijaż można śmiało określić jako "makijaż klasyczny", jest to taki standard w dziedzinie makijażu.  Bardzo często podobny lub dokładnie taki makijaż jest wykonywany na ślub. Wiele Panien Młodych wybiera taką klasyczną elegancję i w niej czuje się najlepiej.
Osobiście bardzo lubię taki makijaż! Uważam, że jest bardzo elegancki i pasuję do większości typów urody.


Kosmetyki:

podkład Astor
korektor pod oczy Bell
baza pod cienie Elf
Eyeliner Wibo
cień Kobo
cień czarny Essence
cień do brwi Mac
maskara Maybelline
róż Essence
kredka do ust Golden Rose 10


***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy o WEGANIŹMIE - KLIK

Pozdawiam,

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...