witam cieplutko,
Wczoraj minęło 3 miesiące na diecie wegańskiej i przyszedł czas na małe podsumowanie tego czasu :)) Z tej okazji byłam na wizycie u dietetyka (niewegańskiego) aby omówić mój sposób żywienia i sprawdzić skład mojego ciała.
Badanie składu ciała
Analiza składu ciała polega na badaniu, podczas którego zostają ustalone takie wskaźniki jak: wzrost, waga, % tkanki tłuszczowej i mięśniowej, masę tkanek mięśniowej, tłuszczowej i kostnej oraz zawartość wody w organizmie. Dodatkowo jest wyliczone podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne, nasz metabolizm, wiek naszego ciała oraz BMI. Są czasm wykonywane bardziej dokładneisjze analizy, zależy od urządzenia i przyczyny dla których są takie badania robione.
W moim przypadku wyglądało to tak, że musiałam stanąć bosymi stopami na takiej wadze, która zeskanowała moje ciało i podała wyniki w komputerze. Następnie Wyniki analizowała pani dietetyk omawiając ze mną moją dietę.
Co dietetyk powiedział o diecie wegańskiej?
Po pierwsze, że to jedna z najzdrowszych diet, pod warunkiem, że jest dobrze zbilansowała. Po drugie podpowiedziała mi, że mogłabym wzbogacić swoją dietę o większą ilość białka roślinnego czyli warzywa strączkowe i orzechy.
Oceniła, że ogólnie odżywiam się dobrze i nie muszę wprowadzać radykalnych zmian :) Doradziła mi też, żebym ze względu na wstępny etap leczenia niedoczynności tarczycy (początkowo trudno ustalić odpowiednią dawkę leku) - zrezygnowała całkowicie z soi (u mnie to głównie mleko sojowe) i ograniczyła kasze jaglaną.
Wyniki badań
Przed przejściem na roślinny sposób żywienia robiłam sobie takie podstawowe badanie ilości tkanki tłuszczowej w organizmie. wtedy mój wynik wyniósł 23 % ( normalna dla kobiet to od 20 do 30 %). Obecnie mój poziom to 22 %, wiec albo ubyło mi 1 % albo to tylko błąd pomiaru.
Pozostałe wyniki to:
Wysokość ciała 166
Waga 56
BMI 20,4
Masa mięśni 41,5 kg (norma to od 38 do 48 kg)
Masa tkanki kostnej 2,2 kg
Zawartość wody 54,1 % (norma od 45 do 60 %) - jestem dobrze nawodniona
wiek mojego ciała 14 lat (mam ponad 2 razy więcej!)
Podsumowanie 3 miesięcy diety roślinnej
Najważniejszy wniosek to ten, że dalej chce być na tym stylu żywienia.
Dalej mi wszystko smakuje i dalej nie ciągnie mnie do produktów
odzwierzęcych.
Jednak można powiedzieć, że spotkały mnie dwa małe
"zawody". Chodzi o to, że przechodząc na ten styl żywienia założyłam, że coś
sie wydarzy i się jeszcze nie wydarzyło. Pierwsza rzecz to waga. Większość osób, które
pisze o przechodzeniu na dietę wegańską wspomina o utracie wagi. U mnie waga nie zmieniła
się. Może to wynikać po pierwsze z
tego jak wcześniej się odżywiałam (wysoko białkowa dieta) oraz z faktu, że wykryto u mnie niedoczynność tarczycy.
Drugim małym zawodem było to, że nie zauważyłam dużej poprawy mojego zdrowia. Często spotkałam się z stwierdzeniem, że dzięki diecie wegańskiej ktoś stał się zdrowszy, miał lepszą odporność i nie chorował. Ja niestety dostałam infekcji gardła i chorowałam prawie 2 tygodnie.
Jest to jednak dopiero początek mojej drogi i możliwe, że pozytywne efekty pojawiają się w późniejszym
okresie czasu.
Pomimo tych niby zawodów dalej uważam, że to najlepszy dla mnie sposób żywienia. Dalej mam bardzo dużo energii i motywacji do
aktywności fizycznej:)
***
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy o WEGANIŹMIE - KLIK
Pozdawiam,
