24 lip 2015

Moje Instagramy ;) cz. 2

Witam cieplutko,


Aby być ze mną na bieżąco zapraszam - KLIK Instagram.
Jest to drugi mój wpis pod tytułem "Moje Instagram". Wcześniejszy KLIK

Moje intagramy były głównie kulinarne i sukienkowe. sukienki już pokazałam Wam w ostatnio wpisie KLIK



Moje ulubione śniadanie czyli owsianka. 
Ostatnio odkryłam cudowny przepis na zastepstwo owsianki - jaglanka z masłem orzechowym i bananami. Bardzo dobre i energetyczne, idealne na śniadanie! W najbliżsyzm food booku pokaże i opiszę jak to zrobić.



Moje główne napoje w pracy:
- czarna kawa,
- woda niegazowana,
- herbata czerwona.

Ostatnio jako przekąski w rpacy jem migdały (ok 10 sztuk dziennie) i żurawinę. Idealny sposób na mały głód miedzy posiłkami.


W środę byłam w kinie na świetnej bajce - W głowie sie nie mieści. Bardzo mi bajka podobała. Postacie powyżej to Emocje, które mieszkają w naszych głowach. Czasem któeś z nich rpzejmuje kontrolę i wtedy czujemy smutek, radość, złośc itp. Bajka dobra zarówno dla dzieci jak i dorosłych. choć przyznam, że bardziej trafia w gust emocjonalnych kobiet, niż mniej uczuciowych męzczyzn ;) mój mąż chyba lekko się nudził.


Owocowy lunchbox, moje drugie śniadanie :)


A tu cudowny chłodnik litewski z jajkiem. Mmmm :)


Dziś wybieram się do fryzjera na podciecie włosów. Trzymajcie kciuki zebym nie wróciła z połową włosów!
Ostatnio obcinałam włosy u fryzjera jakieś 3 lata temu...

Pozdrawiam,


22 lip 2015

Haul ciuchlandowo-sukienkowy

 Witam cieplutko,



Dziś post jakich u mnie nie było czyli moje zakupy z ciuchlandu. Ostatnio staram się ograniczyć moją szafę i rzadko kupuje ubrania. Ostatnio jednak zrobiłam sobie sukienkowe zakupy w ciuchu. Lubicie nosić sukienki? Ja bardzo ;)
Bardzo często noszę sukienki i spódnice, niezależnie od pory roku.

Zdjęcia są częściowo z Instagrama  :)



Mała czarna kupiona w chiuchlnadzie w Zamościu ;)



Sukienka kupiona na wesele kolezanki.




A to marynarska sukienka - granatowo biała.

Taka czerwona sukienka ;) Zdjęcie przekłamuje kolor.




A wyjątkowo to sukienka z H&M.



Ostatnią sukienkę dostałam od siostry ;)


Pozdrawiam,


20 lip 2015

"O Święty Barnabo!" czyli trylogia Graya

witam cieplutko,




Na początek chce powiedziec, że to nie będzie recenzja, ani streszczenie - jest ich bardzooo dużo w sieci. Dziś przychodzę do Was raczej z swobodnymi refleksjami na temat książek z tytułowym panem Ch. Greyem.
Obecnie mam drugie podejście do trylogii, za pierwszym razem udało mi przeczytać półtorej tomu. Tym razem zaczęłam od razu od drugiej części. Szczerze mówić nie potrafię powiedzieć, ze książka mi się podoba lub nie podoba. Wywołuje u mnie sprzeczne odczucia.

A jakie u Was wywołuje ta książka czy film wrażenia?

Poniżej kilka refleksji, które pojawiły mi się podczas czytania 2 części:



Dziwna narracja

Zauważyłam, że sama historie mnie interesuję, sceny erotyczne lekko nużą, ale najbardziej denerwujący jest dla mnie sposób narracji. "Wewnętrzna bogini" głównej bohaterki, która dyskutuje z jej świadomością wydaje mi się infantylna. Każda scena jest opisana szczegół po szczególe-co sprawia, że mam wrażenie powolnego toczenia się akcji. Mam wrażenie, ze zamysł autorki był bardzo dobry, ale za bardzo spłyciła to sposobem opowiadania.

Czy Ana ma anoreksje?

Czy tylko ja czytając te książki zaczęłam się zastanawiać, czy bohaterka cierpi na anoreksje? Mam wrażenie, że bohaterka cały czas ma zaciśnięty żołądek, ściśnięte gardło itp przypadłości... Ana Steel bardzo mało je i głównie traci apetyt i zapomina jeść. Pomimo tego nie ma w książce ani słowa o tym, oprócz apodyktycznych stwierdzeń Pana Greya:
.
"Wyglądasz, jakbyś schudła co najmniej trzy kilo, a może i więcej. Masz jeść Anastasio" (Ciemniejsza strona Greya)

Dziwna narracja streszcza każdy posiłek Any i wygląda to tak jakby jadła raz dzienne, a na luch chodzi na kawę latte. Życie fikcyjnej bohaterki samo w sobie nie jest dla mnie interesujące.



Zastanawia mnie, że samo imię "Ana" kojarzy się z kultem anoreksji pro-Ana, a główna bohaterka książki ma utożsamiać przeciętną dziewczyną (niby każdą z nas), która spotyka księcia. Nie popadam w przesadę i nie twierdzę że autorka rozmyślnie namawia do anoreksji. Budzi to mimo wszystko mój niepokój.

Czytałam na różnych blogach wielbicielek książki o tym jak podziwiają Anę. Trafiłam nawet na dyskusję między czytelniczkami na temat tego, jak Ana schudła 3 kilogramy w ciągu tygodnia. Jaką to ona cudowną dietę stosowała?!...

Czy chciałabyś swojego Greya?

Szczerze i bez obłudy powiem, ze nie. Owszem bezgraniczna miłość oddanie i uwielbienie jest bardzo kuszące. Ale poza tym wole swoje męża w kapciach, przed komputerem, który całuje mnie w czoło nie próbując przy tym związać mi ręce krawatem ;)

A czy u Was też ta książka wzbudziła refleksje?

Jak wam się podobała trylogia Greya czy adaptacja?

Pozdrawiam,



19 lip 2015

Foodbook czyli FoodDiary XI

Witam cieplutko,




dziś przychodzę z wpisem, którego dawno u mnie nie było, czyli foodbookiem :) Inne foodbooki KLIK


Śniadanie



Ostatnio moje śniadania są bardzo nudne - codziennie jem owsiankę. Różnica polega tylko na tym, że zmieniam dodatki do owsianki.



Tutaj taka wariacja na temat owsianki: truskawki, jogurt, kasza jęczmienna i owsianka.

Przekąski


Tutaj mamy też mały grzeszek... ;)





Głównie to moje drugie śniadanie z pracy lub to co jem przed kolacją. Uwielbiam owoce! Ale zdarza mi się jeść na przekąskę pomidory malinowe :) Zdjęcia z kawą są z pracy.

Obiady/lunchbox



Cudowne pierogi! Zielone pierogi z szpinakiem, suszonymi pomidorami, bazylia, mozzarella i oliwa z oliwek.



Tutaj mamy ulubioną kaszę pęczak z leczem i kurczakiem (mielonym).



Obiad na słodko- czyli kasza jęczmienna i truskawki.

Kolacja


Najczęściej na kolacje jem biły ser. Na górze wersja z warzywami a na dole na grzankach z chudą wędliną.

Moje grzeszki



Sałatka z mixem sałat, boczkiem, pomidorami i ziemniakami. Mmmm...



A tutaj największa słabość - kawa mrożona!

Pozdrawiam,


17 lip 2015

Makijaż Yennefer z Wiedźmina

witam cieplutko,



Dziś moja inspiracją jest postać z książki Sapkowskiego Yennefer. Jest to piękna czarodziejka, ukochana tytułowego Wiedźmina. Inspirowałam się zarówno ksiązka, jak i postacią z gry komputerowej. Niestety nie mam czarnych włosów i czarnej peruki, wiec cały look jest bardziej inspiracją niż wcieleniem się w postać.



Przepraszam za pomadkę, dziwnie mi się starła przy wewnętrznej stronie ust.




Pozdrawiam,

16 lip 2015

Podkład Pierre Rene Skin Balance - Recenzja

Witam cieplutko,



Dziś na specjalne życzenie recenzja - Podkład Pierre Rene Skin Balance kolor Champagne 20

Podkład kupiłam w drogerii internetowej TUTAJ. Podkład kosztował ok 25 zł. Wybrałam go głównie dlatego, że widziałam kilka ciekawych recenzji tego kosmetyku i byłam ciekawa jak u mnie się sprawdzi.



Opakowanie i aplikacja

Samo opakowanie podoba mi się wizualnie i jest wygodne przy aplikacji, dzięki pompce. Niestety pompka nie jest idealnie szczelna i wylewa się trochę, przez co trzeba go wycierać i uważać, żeby się nie pobrudzić. Na szczęście jest to niewielka ilość i sprawia mi to dużego kłopotu.

Podkład jest dość płynny i ma nieprzyjemny chemiczny zapach. Kosmetyk aplikuje lekko zwilżonym pędzlem, ale wydaje mi się, że lepiej sprawdziłby się beauty blender. Wynika to z tego, że podkład najlepiej się wchłania przy lekkim wklepywaniu. Ja najczęściej nakładam pędzlem i lekko wklepuje dłonią. Jeśli ktoś woli gąbeczkę czy bb - to nie będzie miał kłopotu z użyciem podkładu.


Kolor i krycie podkładu

Kolor ma lekko żółty odcień, który mi zdecydowanie odpowiada.
Na zdjęciu porównanie koloru z Revlon CS 150 Buff i Rimmel Stay Matte 001 Ivory.



Podkład ma być kryjący i matujący. Jak dla mnie jest średnio kryjący, ale można to poprawić dodając kolejną warstwę. Można bez problemu budować krycie nie robiąc przy tym maski. Podkład zastyga i nie utlenia się. Podkład trzyma się dobrze i jedyne co mi przeszkadza to, że przy nawet lekkim dotknięciu lekko się ściera. Trochę za łatwo ulega mechanicznym uszkodzeniom. Trwalszy jest np. Revlon CS.

Podkład jest średnio matujący i wymaga (jak dla mnie) przypudrowania. Ładnie trzyma się puder transparenty na podkładzie, tak jakby spajają się i stanowią trwalszą całość. Mat utrzymuje mi się tak samo długo jak sam podkład więc ok 8-10 godzin. Ale nie mam pewności czy to nie zasługa samego pudru (używam Essence transparenty).

Minusy:
- zapach – niestety pierwszego dnia czułam go cały czas, dopiero po paru dniach noszenia podkładu przestałam czuć ten zapach
- uleganie uszkodzeniom mechanicznym.

Plusy:
- lekki i przyjemny w aplikacji (też dzięki pompce!)
- ładna krycie, trzymanie matu i sam kolor
- cena

Ogólnie godny polecenia – o ile ktoś przyzwyczai się do zapachu.


Pozdrawiam,

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...